Claude Fable 5 wraca po blokadzie: jakie ma ograniczeniaCzytaj →
Poradnik

Claude Code vs OpenCode: poradnik po agentowym kodowaniu w terminalu

Claude Code kontra OpenCode. Plan mode, uprawnienia, konteksty, MCP i ceny, czyli fundamenty agentowego kodowania w terminalu na przykładzie obu narzędzi.

Terminal z realnym outputem poleceń claude --version, claude --help, opencode --version i opencode --help

Claude Code od Anthropic i OpenCode od Anomaly (dawniej SST) to dziś dwa najgłośniejsze agenty kodujące w terminalu, ale reprezentują przeciwne filozofie. Claude Code to zamknięty, dopracowany produkt jednego dostawcy. OpenCode to open source’owy szkielet, który podłączasz pod dowolny model i dowolnego dostawcę, a kod agenta możesz sam przeczytać i zmodyfikować.

Zamiast rozstrzygać, które narzędzie “wygrywa”, ten poradnik rozkłada oba na te same elementy: tryb planowania, uprawnienia, dobór modelu, zarządzanie kontekstem, plik reguł projektu, subagentów, MCP i ceny. Raz poznane te pojęcia przenoszą się między narzędziami, bo agentowe kodowanie w terminalu rządzi się podobnymi prawami niezależnie od loga, który widzisz przy starcie.

Sprawdziliśmy oba lokalnie: Claude Code w wersji 2.1.198 i OpenCode w wersji 1.17.13.

Krótko: dwie filozofie agenta w terminalu

Claude Code żyje wyłącznie w ekosystemie Anthropic. Dostajesz jeden model na raz (z rodziny Claude), dopracowany interfejs terminalowy i integracje z VS Code czy JetBrains, ale zero wyboru dostawcy. OpenCode idzie w drugą stronę: sam agent jest darmowy i open source, a Ty podłączasz pod niego dowolnego dostawcę modeli, w tym lokalne modele przez Ollamę za darmo.

Jeśli cenisz jedno spójne, przetestowane doświadczenie i nie przeszkadza Ci płacić za subskrypcję, Claude Code da Ci mniej decyzji do podjęcia. Jeśli wolisz mieć pełną kontrolę nad tym, jaki model i jaki dostawca stoi za agentem, oraz nie chcesz płacić więcej niż realne zużycie API, OpenCode jest zbudowany dokładnie pod to.

Tabela porównawcza

Kryterium Claude Code OpenCode
Licencja Zamknięty produkt Anthropic Open source (Anomaly)
Dostawcy modeli Tylko Anthropic (Opus, Sonnet, Haiku) 75+ dostawców: Anthropic, OpenAI, Gemini, Bedrock, Groq, Azure, OpenRouter, lokalnie przez Ollamę
Tryb planowania Shift+Tab dwa razy albo /plan Wbudowany agent plan (read-only) obok build
Uprawnienia Warstwy allow/ask/deny, hooki, sandbox na poziomie systemu wokół Bash Reguły wzorców w jednym obiekcie permission, bez natywnego sandboxa
Plik reguł CLAUDE.md, generowany przez /init AGENTS.md, konfigurowalny przez opencode.json
Rozliczenie Subskrypcja Anthropic (Pro/Max) albo API Darmowy rdzeń + BYOK, opcjonalnie OpenCode Zen i Go
Interfejsy Terminal, VS Code, JetBrains, aplikacja Claude TUI, serwer headless, interfejs webowy, serwer ACP

Co łączy oba narzędzia

Zanim przejdziemy do różnic, warto nazwać wspólny mianownik. Oba są agentami w pełnym sensie tego słowa: nie tylko podpowiadają kolejną linijkę kodu, tylko czytają repozytorium, planują zmiany w wielu plikach, uruchamiają polecenia w terminalu, sprawdzają efekt i poprawiają się same. To pętla odczytaj-zaplanuj-działaj-zweryfikuj, a nie klasyczne autouzupełnianie znane z edytorów typu Copilot. Różnice, o których piszemy niżej, dotyczą tego, jak każde narzędzie tę pętlę zabezpiecza i konfiguruje, a nie tego, czy w ogóle istnieje.

Tryb planowania: zanim agent tknie kod

W Claude Code plan mode włączasz kombinacją Shift+Tab wciśniętą dwukrotnie, poleceniem /plan albo flagą startową --permission-mode plan. Agent czyta projekt, przygotowuje pełny plan zmian i czeka na Twoją akceptację, zanim dotknie choć jednego pliku. Stopkę interfejsu widzisz jasno oznaczoną, więc zawsze wiesz, w jakim trybie pracujesz.

OpenCode rozwiązuje ten sam problem inaczej: zamiast jednego trybu do włączenia i wyłączenia, ma dwóch wbudowanych agentów podstawowych, build i plan. Agent build ma pełny dostęp do plików i systemu, a plan jest z założenia tylko do odczytu, więc przeglądasz i analizujesz kod bez ryzyka przypadkowej zmiany. Przełączasz się między nimi w trakcie sesji, zależnie od tego, czy chcesz w danej chwili research, czy realną robotę. Do tego dochodzą trzy wbudowane subagenci: general, explore i scout, po które sięgasz, gdy chcesz zlecić węższy fragment zadania bez zaśmiecania głównej rozmowy.

Kto trzyma klucze: model uprawnień

Agent, który sam wykonuje polecenia i zmienia pliki, to potężne narzędzie, więc warto wiedzieć, gdzie leży kontrola.

Claude Code buduje kilka warstw naraz: reguły allow/ask/deny decydują, na co agent ma zgodę bez pytania, hooki przechwytują wywołania narzędzi przed i po ich wykonaniu, a wokół polecenia Bash stoi dodatkowo piaskownica na poziomie systemu operacyjnego. To podejście “domyślnie ostrożne”, w którym ryzykowna operacja zwykle wymaga Twojego potwierdzenia.

OpenCode działa na prostszym mechanizmie: jednym obiekcie uprawnień z regułami wzorców (* jak dowolny ciąg znaków), które przypisujesz do akcji allow, ask albo deny, przy czym ostatnia pasująca reguła wygrywa. Nie ma natywnego sandboxa, więc bezpieczeństwo w praktyce zależy od tego, jak dokładnie napiszesz własne reguły. Domyślnie większość operacji ma allow, ale pliki .env mają deny z góry, a operacje w zewnętrznych katalogach oraz podejrzana pętla poleceń (doom_loop) mają domyślnie ask. Jak podsumowuje to test Composio, OpenCode oddaje Ci klucze wprost do ręki, zamiast pilnować ich za Ciebie: elastyczne, ale wymaga świadomej konfiguracji, zanim wpuścisz agenta na poważny projekt.

Jeden dostawca kontra siedemdziesiąt pięć

To najbardziej fundamentalna różnica filozofii. Claude Code komendą /model przełącza Cię między modelami z rodziny Claude: Opus do najtrudniejszej roboty, Sonnet i Haiku do zadań prostszych i tańszych. Poza ekosystem Anthropic nie wyjdziesz.

OpenCode obsługuje ponad 75 dostawców modeli: Anthropic, OpenAI, Google Gemini, AWS Bedrock, Groq, Azure OpenAI, OpenRouter, a także modele lokalne uruchamiane przez Ollamę bez żadnego kosztu krańcowego. Model wybierasz flagą -m w formacie dostawca/model, a w trakcie sesji przełączasz się między nimi bez wychodzenia z agenta. Dla kogoś, kto już płaci za kilka różnych API albo chce trzymać wrażliwy kod lokalnie, to argument nie do przecenienia. Developers Digest podaje, że taka otwartość pomogła OpenCode przekroczyć 160 tysięcy gwiazdek na GitHubie i zebrać ponad 7,5 miliona aktywnych użytkowników miesięcznie, czyniąc go najpopularniejszym open source’owym agentem kodującym.

Zarządzanie kontekstem: jak nie utonąć w rozmowie

Długa rozmowa z agentem cierpi na to samo, co długa rozmowa z człowiekiem: traci ostrość. W obu narzędziach lekarstwem są te same dwa polecenia: /clear czyści kontekst do zera, a /compact kompaktuje historię, zachowując sens, ale zwalniając miejsce w oknie kontekstu.

Różnice pojawiają się przy wznawianiu pracy. Claude Code oferuje -c/--continue do wznowienia ostatniej rozmowy w bieżącym katalogu oraz --resume do wyboru konkretnej, starszej sesji z listy. OpenCode idzie o krok dalej: ma -c/--continue, --session do wskazania konkretnej sesji, --fork do rozgałęzienia rozmowy zamiast kontynuowania jej wprost, a do tego polecenie /undo, które cofa ostatni krok agenta, gdy poszedł w złą stronę. Dla kogoś, kto lubi eksperymentować z różnymi ścieżkami rozwiązania tego samego problemu, możliwość rozgałęzienia sesji bywa realną oszczędnością czasu.

Plik reguł projektu: CLAUDE.md kontra AGENTS.md

Oba narzędzia rozwiązują ten sam problem: jak przekazać agentowi trwałe zasady projektu, zamiast tłumaczyć je w kółko w każdej rozmowie. Claude Code generuje ten plik komendą /init jako CLAUDE.md: opis architektury, komend build i konwencji, wczytywany do kontekstu w każdej sesji.

OpenCode korzysta z pliku AGENTS.md, konfigurowalnego dodatkowo przez opencode.json (możesz wskazać własne pliki instrukcji zamiast duplikować je w repo). Praktyczna ciekawostka dla kogoś, kto trzyma oba narzędzia w tym samym projekcie: gdy w repozytorium leżą jednocześnie AGENTS.md i CLAUDE.md, dokumentacja OpenCode jasno mówi, że wygrywa plik pierwszy w kolejności dopasowania, czyli AGENTS.md. Zanim założysz, że oba pliki będą współistnieć bezkonfliktowo, sprawdź w praktyce, które reguły faktycznie trafiają do kontekstu.

Subagenci i personalizacja

Claude Code rozszerzasz skillami (gotowe umiejętności wywoływane slashem), subagentami do rozbijania dużych zadań na kawałki oraz hookami i pluginami, które automatyzują powtarzalne reguły. Szczegółowo rozpisaliśmy to w poradniku 10 komend Claude Code.

OpenCode podchodzi do subagentów bardziej przejrzyście: każdy z nich to realna sesja potomna zapisana w lokalnej bazie SQLite, z własnymi wiadomościami, uprawnieniami i migawkami stanu, które możesz podejrzeć po fakcie. Trzej wbudowani subagenci (general, explore, scout) obsługują typowe zadania pomocnicze, a własnych definiujesz przez pliki markdown albo bezpośrednio w opencode.json. To podejście “agent jako obiekt, który można zainspekcjonować” bywa wygodniejsze przy debugowaniu tego, co właściwie zrobił subagent, niż śledzenie logów w locie.

MCP: zewnętrzne narzędzia i budżet kontekstu

MCP to standard, przez który agent podłącza się do zewnętrznych narzędzi: bazy danych, systemu zgłoszeń, przeglądarki, własnego API. Oba narzędzia go wspierają, ale różnią się tym, jak traktują zużycie kontekstu.

Claude Code domyślnie ładuje definicje wszystkich aktywnych serwerów MCP na start sesji, zanim jeszcze napiszesz pierwszy prompt. W praktyce, jak pokazuje audyt tokenów BSWEN, przy sześciu serwerach to około 30 tysięcy tokenów, przy ośmiu już około 50 tysięcy (jedna czwarta okna 200k), a przy piętnastu blisko 100 tysięcy, czyli połowa całego budżetu kontekstu, zanim zaczniesz realną pracę.

OpenCode deklaruje narzędzia per agent w konfiguracji, więc dany agent ładuje tylko te MCP, które realnie potrzebuje do swojego zadania, zamiast wszystkich naraz. Przy pracy z kilkoma serwerami MCP jednocześnie to różnica, którą naprawdę czuć w tym, ile miejsca w oknie zostaje na Twój właściwy problem.

Ceny w praktyce

Claude Code dostajesz w subskrypcji Anthropic: plan Pro to około 73 złote miesięcznie (20 dolarów), a przy intensywnej codziennej pracy większość osób i tak przechodzi na plan Max w okolicach 365 albo 730 złotych, żeby nie wpadać na limity w połowie sesji. Alternatywą jest rozliczenie przez API według zużycia, które warto wcześniej oszacować naszym kalkulatorem kosztów API.

OpenCode jest darmowy i open source w samym rdzeniu: płacisz wyłącznie za klucze API dostawców, których podłączysz, albo nic, jeśli uruchamiasz modele lokalnie przez Ollamę. Dla osób, które nie chcą zarządzać własnymi kluczami, twórcy oferują dwie alternatywy: OpenCode Zen, czyli doładowywane z góry saldo pay-as-you-go (start od 20 dolarów, automatyczny dopłat poniżej 5 dolarów), oraz OpenCode Go, tańszą subskrypcję z ograniczonym zestawem modeli za 10 dolarów miesięcznie (5 dolarów za pierwszy miesiąc). To rozwiązanie dla kogoś, kto chce prostoty subskrypcji, ale bez cen wejścia znanych z Claude Code czy Codeksa.

Gdzie oba się gryzą: spór o dostęp do Claude

Warto znać jedno praktyczne ograniczenie, zanim zaplanujesz pracę z obu narzędzi na modelach Claude. Anthropic prowadzi twardą politykę wobec używania swoich modeli w cudzych narzędziach, do których zalicza właśnie OpenCode, i wprost zabronił logowania się do OpenCode kontem subskrypcyjnym Pro albo Max, jak opisuje Composio. W praktyce oznacza to, że modele Claude w OpenCode odpalisz tylko przez rozliczenie API według zużycia, nie przez swoją domową subskrypcję Anthropic. Jeśli budżet planujesz właśnie wokół subskrypcji, ten szczegół zmienia rachunek, więc sprawdź to, zanim zdecydujesz się na konkretny model pracy.

Środowiska: nie tylko terminal

Claude Code startuje jako agent terminalowy, ale ma też integracje z VS Code i całą rodziną JetBrains, a osobną, desktopową część doświadczenia obsługuje aplikacja Claude, inny produkt niż sam CLI.

OpenCode oferuje więcej wariantów uruchomienia z jednego binarium: interaktywny TUI zbudowany na bibliotece Bubble Tea, serwer headless (opencode serve) do wpięcia w automatyzacje, pełny interfejs webowy (opencode web) oraz serwer ACP (Agent Client Protocol), przez który podłączysz agenta do edytorów wspierających ten protokół. Jeśli zależy Ci na jednym narzędziu w kilku różnych kontekstach pracy, to zasięg wart sprawdzenia.

Da się łączyć oba naraz

Najciekawszy praktyczny wniosek nie brzmi “wybierz jedno”, tylko “użyj obu tam, gdzie się sprawdzają”. Skoro OpenCode honoruje plik AGENTS.md, a przy jego braku sięga też po CLAUDE.md, oba narzędzia mogą czytać zbliżony zestaw reguł projektu z tego samego repozytorium. W praktyce sporo zespołów sięga po OpenCode do szybkich, tańszych zadań na modelu dopasowanym do konkretnego zlecenia, a po Claude Code zostawia najcięższą robotę: duże refaktoryzacje i zawiłe błędy, gdzie jakość Opusa robi realną różnicę. Tę ideę “kompozycji narzędzi” jako osobną umiejętność agentowego kodowania rozkłada zresztą kurs Agentic Coding Crash Course, z którego czerpaliśmy część inspiracji do tego poradnika.

Jak zacząć: instalacja obu

Instalacja obu narzędzi zajmuje dosłownie chwilę. Claude Code stawiasz jednym poleceniem natywnego instalatora:

curl -fsSL https://claude.ai/install.sh | bash

OpenCode instalujesz analogicznie, przez własny skrypt albo menedżer pakietów, który akurat wolisz:

curl -fsSL https://opencode.ai/install | bash
# albo: npm install -g opencode-ai

Po instalacji sprawdź wersję każdego narzędzia, żeby potwierdzić, że wszystko wgrało się poprawnie:

claude --version
opencode --version

Od tego miejsca różnice, które opisaliśmy wyżej, przestają być teorią i zaczynają wpływać na to, jak realnie pracujesz każdego dnia.

Dla kogo które

Wybierz Claude Code, jeśli chcesz jednego dopracowanego doświadczenia bez rozpraszania się wyborem dostawcy, cenisz jakość Opusa przy trudnych refaktoryzacjach i nie przeszkadza Ci płacić za subskrypcję, która to gwarantuje.

Wybierz OpenCode, jeśli zależy Ci na wolności wyboru modelu i dostawcy, chcesz płacić dokładnie tyle, ile zużyjesz (albo nic, przy modelach lokalnych), i wolisz mieć wgląd w kod narzędzia, którym powierzasz swoje repozytorium.

Jeśli dopiero wchodzisz w agentowe kodowanie, zacznij od jednego, dowolnego z nich, i przejdź przez fundamenty z tego poradnika w praktyce, zanim zaczniesz łączyć oba naraz. Po pełne wrażenia z pierwszego z nich zajrzyj do naszej recenzji Claude Code, a jeśli interesuje Cię jeszcze inny agent terminalowy od OpenAI, sprawdź porównanie Claude Code vs Codex.

Newsletter

Opanuj AI‑coding w 5 minut. W każdy poniedziałek.

Konkretne premiery, analizy cen i jeden trik, który przyspieszy Twoją pracę. Po polsku, bez żargonu, prosto na maila.

Zero spamu · wypisujesz się jednym kliknięciem.